>> Przez rok lansowali system headshockowopodobny. Prowadnice byly wlasnie
na lozyskach tocznych a nie slizgowych jak w kanondajlach (albo na odwrot,
tak to dawno bylo). Mieli proces z kanondajla po ktorym wycofali sie z
produkcji tego amortyzatora.
Na ostatnich targach rowerowych w wAw, sprzedawca na stoisku Canondale
twierdzil, ze lozyskowanie ich widelca jest na igielkach.
>> Podstawowe pytanie - czemu ma sluzyc to rozwiazanie?
>> Prowadzenie mozna spokojnie wywalic poza rure sterowa - 1-2 teleskopy
podobnie jak w 2 polkowych amortyzatorach, mozna wykorzystac fragmenty
klasycznych amortyzatorow. Ponadto majac ciejsce do zamontowania wiecej niz
1 amortyzatora (tych zewnetrznych mozesz zrobic kilka) mozna kombinowac do
bolu (tlumik olejowy + powietrzny + sprezyna stalowa + elastomer + ...)
W zwiazku, ze P7 jest rowerem typu SWB (krotki rozstaw osi, czyli pedaly na
wysiegniku, przed przednim kolem) to lancuch idacy na tylne kolo przechodzi
w okolicach dolnego lozyska sterowego (najczesciej ponizej). W przypadku
klasycznego amortyzatora rowerowego wystepuje polka laczaca golenie i
znajdujaca sie tuz pod dolnym lozyskiem sterowym, dokladnie w miejscu
przechodzenia lancucha. W takiej niesympatycznej sytuacji, zeby uniknac
kolizji musialbym albo dac rolke podnoszaca lancuch ponad polka
(niekorzystne - gorsza sprawnosc napedu), albo podniesc pedaly
(niekorzystne - duza roznica wysokosc miedzy suportem a fotelem = gorszy
komfort) albo podniesc rolke zwrotna pod fotelem czyli podniesc fotel do
gory (niekorzystne = powiekszam powierzchnie czolowa, zmniejszam komfort
zatrzymywania sie, podnosze srodek ciezkosci).
Wiec zostaja mi 2 wyjscia: albo widelec jednogoleniowy z amortyzacja cos
jak "lefty" canondale' albo amortyzator w glowce ramy ("HeadShock"
Canondale'a). Wada "lefy" jest klopot ze zrobieniem widelca aerodynamicznego
oraz duza szerokosc przy glowce ramy (golen musi isc pionowo), bo kwestia
zabezpieczenia lagi od obrotu pozostaje tak samo nierozwiazana jak w moim
przypadku. Dlatego po przemysleniu zdecydowalem sie na "HeadShock'a" - moge
zrobic widelec jednogoleniowy, aerodynamiczny (pioro widelca o przekroju
kroplowym), waski (bo moge pochylic golen). Moge tez zrobic
widelec "normalny", dwugoleniowy, z zaleta, ze polka laczaca oba golenie
jest o skok nizej niz dolne lozysko sterowe oraz jest waska i zaokraglona (w
klasycznum amortyzatorze - wysoko, prosta i szeroka, bo pionowe lagi), wiec
moze swobodnie odpychac dolny lancuch na bok, podczas pracy i skretu.
I wlasnie dlatego chce zrobic amortyzator w glowce ramy, czyli dlatego musze
zrobic prowadnice liniowa, zabezpieczona od obrotu => zastanawiam sie nad
skutkami zrobienia otworow w rurze sterowej.
Teraz mysle tez, nad rozwiazaniem calkiem slizgowym: panewki Permaglide INY
lub rownowazne SKF (braz lub stal + cos sliskiego) i wpust prowadzony w
kamieniach z brazu.
Pzdrw
--
Franc "Rowery Poziome Rule
niczym niewyrozniajacy sie IMK P7
granatowa Zaba z D7F i LPG "TKP Edition"
zielona Xantia II, kombi, 2.0Hdi
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/