Witam.
> Nieprawda, a przynajmniej nie do konca. Lozyska w suporcie sa inne niz
> te, przykladowo, w piastach. W tych drugich zwykle montuje sie skosne
> maszynowki, natomiast w suportach tylko poprzeczne. Latwo to zrozumiec,
> gdy przeanalisuje sie, jak owe lozyska pracuja.
Caly czas mowa o bombkach choinkowych bzzzzz.......... suportach.
Maszynowek w piastach sie nie czepiam, choc to co wpadlo mi w rece mialo
zwykle lozyska kulkowe 6000 ZZ, a wiec nie skosne. Nie wiem jak jest w
innych piastach, czy sa owe "skosne maszynowki"; BTW: co to takiego ta
skosna maszynowka ?
Natomiast w suportach z lozyskami maszynowymi, z ktorymi mialem do
czynienia byly dwa lozyska, oddzielone tuleja z aluminium lub z
plastiku. W rece suport krecil sie miodnie, ale po skreceniu w mufie juz
gorzej, a te z plastikiem po prostu ciezko. Opory przy kreceniu byly
zalezne od stopnia dokrecenia, a raczej nie powinno sie zbyt luxno tego
skrecac. MZ jest to zwiazane ze sciskaniem owej tulejki, a jej
odksztalcenie pod wplywem sily sciskajacej jest porownywalne z luzami
lozysk. Rada jest delikatne scisniecie tulejek na osi suportowej PRZED
montazem ( najlepiej na prasie ), choc nie zawsze to sie udawalo.
> Co wiecej, lozyska w
> suporcie nie musza sie tak lekko krecic, jak te w piastach i zadnych
> luzow nie powinno tam byc.
Kiedys mialem mozliwosc "pomacac" sobie jak kreci sie suport ( bez korb
) roweru torowego, klasyczny ( nie kasetowy ). Robi to wrazenie.
A poza tym ciezko obracajacy sie suport wrozy raczej szybsze jego
zuzycie i to nie z powodu zasyfienia srodka. Byc moze dlatego czesto
pojawiaja sie posty w temacie luzow w tanich suportach po malym
przebiegu.
Piotr Jankisz