Nowe Sygnaly nr. 50 z 1995
WYWAZONE MARZENIA
Z okazji 150-lecia kolei na ziemiach polskich i 30-lecia obecnosci trakcji
elektrycznej w Zakladzie Taboru w Zdunskiej Woli Karsznicach z inicjatywy
tamtejszego Kola Zakladowego SITK - zorganizowano
konferencje techniczna. W
czasie dwudniowego spotkania, 9 i 10 listopada, goscie wysluchali 9
referatow poswieconych: naprawie i eksploatacji wybranych podzespolow, nowym
technologiom, unikalnym stanowiskom i nowemu wyposazeniu technicznemu.
Zapoznali sie takze z praca wybranych stanowisk, ktore powstaly w programie
automatyzacji i elektronizacji napraw: prob wstepnych, pomiaru spadkow
napiec w uzwojeniach wirnika, regeneracji walow wirnika, demontazu i montazu
lozysk tocznych, badan napieciowych ukladow izolacyjnych, badan
centrycznosci i pomiaru srednic komutatora.
Stanowisko firmy "Schenck" do wywazania dynamicznego wirnikow i zestawow
kolowych jest jedynym tego typu urzadzeniem w PKP. Jeszcze kilka lat temu
wydawalo sie, ze dla naszych jednostek jest ono marzeniem
nadchodzacego stulecia. W Karsznicach zainstalowano je pod koniec
pierwszego kwartalu biezacego roku. Drgania powstajace w xle wywazonej
maszynie, przenoszac sie na lozyska stojana moga doprowadzic do ich
uszkodzenia. Przed badaniem, do komputera wprowadza sie dane dotyczace typu
badanej maszyny. Wirnik ustawia sie na podporach z
zainstalowanymi przetwornikami elektronicznymi. Pomiar trwa od kilku do
kilkunastu sekund. Wywazarka okresla miejsce (kat) i ciezar, jaki nalezy
dodac lub odjac, by sprowadzic glowna os bezwladnosci do osi obrotu,
czyli wywazyc wirnik. Najwiecej takich usterek wystepuje w wirnikach
silnikow, ktore maja wlasne przewietrzanie. W kanalikach do
przeplywu powietrza gromadza sie zanieczyszczenia. Urzadzenie
to przystosowano row-
niez do wywazania dynamicznego zestawow kolowych. Ich regeneracja staje sie
powoli specjalnoscia karsznickiego zakladu taboru, ktory w czasie
jubileuszowego spotkania kilkakrotnie nazwano malymi zakladami naprawczymi.
Pierwsze maszyny elektryczne wyremontowano w Karsznicach w 1980 r. Obecnie
przywraca sie tam sprawnosc 8 typom silnikow, 7 - maszyn pomocniczych WN i
8 - maszyn pomocniczych NN z 10 serii pojazdow trakcyjnych. Z uslug tych
korzysta kilkanascie zakladow taboru i lokomotywowni okregu polnocnego.
Mozliwosci sa znacznie wieksze. W jednym z referatow omowiono wyniki
ekonomiczne napraw. Z przytoczonych zestawien wynika, ze w Karsznicach sa
one znacznie tansze niz w zakladach naprawczych lub "Dolmelu".
Inne wystapienia poswiecono omowieniu: automatyzacji i elektronizacji napraw
maszyn el., regeneracji zestawow kolowych, modernizacji zaplecza
technicznego, procesow technologicznych napraw lokomotyw el. oraz ocenie
eksploatacyjnej wylacznikow szybkich typu BWS. Oczywiscie nie zabraklo watku
historycznego. Witajac uczestnikow konferencji naczelnik zakladu taboru,
Marian Fijolek przypomnial lata szescdziesiate.
Jako pierwsza z elektrycznych przybyla do Karsznic lokomotywa ET21-314 i
jako pierwsza wlasnie ona wyjechala 20 paxdziernika 1965 r. na probne
docieranie sieci jezdnej. Miesiac poxniej przyprowadzila pierwszy pociag z
weglem.
Maszynista byl Antoni Alaszewski. Nadzorowal jego prace maszynista
instruktor, Mieczyslaw Skowron. Oficjalne otwarcie pierwszego odcinka
zelektryfikowanej magistrali weglowej z Tarnowskich Gor do Karsznic odbylo
sie 28 listopada 1965 r. Dociekliwi statystycy wyliczyli, ze w ciagu
trzydziestu lat obecnosci trakcji elektrycznej w Karsznicach tamtejsze
elektrowozy przejechaly 380 milionow kilometrow, czyli objechaly kule
ziemska okolo 9500 razy. Wykonaly w tym czasie prace 600 miliardow
bruttotonokilometrow.
Do stolu prezydialnego konferencji zaproszono glownego inspektora BHP DGKP,
Anne Jakubowska; przedstawicieli naczelnego zarzadu taboru DGKP, Tadeusza
Figata i Zbigniewa Maciszewskiego; zastepce naczelnika zarzadu trakcji i
wagonow Polnocnej DOKP, Marka Glowackiego i sekretarza Oddzialu Lodzkiego
SITK, Krystyne Galazke. Zabierajac glos pani sekretarz przypomniala, ze
karsznickie kolo zakladowe dziala od 1952 r. Od dwudziestu lat jest
najlepszym z piecdziesieciu pracujacych w oddziale. Kilku jego czlonkow
wyrozniono 9 listopada br. "Odznaka SITK". Zlota otrzymali Roman
Andrzejewski i Bogumil Zalewski, srebrna - Krzysztof Domagala, Tadeusz
Janczak, Maciej Kruszyna, Remigiusz Uryszek, Edward Szulc, Zdzislaw Wasiak i
Jan Szkudlarek.
Pierwszego dnia wieczorem uczestnicy konferencji spotkali sie na kolezenskim
ognisku nad Grabia. Do Kozub dojechali pociagiem retro. Drugiego, po
zakonczeniu obrad, zaproponowano gosciom zwiedzanie skansenu taboru w
Karsznicach i domu, w ktorym urodzil sie Maksymilian Maria Kolbe.
Tekst i zdjecie MAREK MOCZULSKI